Usłyszałem tylko pisk opon hamującego samochodu i czyjś krzyk, a potem zrobiło mi się ciemno przed oczami.
***
Wylądowałem w szpitalu, chyba wieźli mnie na salę. Widziałem wszystko jak przez mgłę.Podali mi jakieś tabletki. Nie wiedziałem co się dzieje, bałem się. Na szczęście był ze mnąmój przyjaciel. Zresztą, on był zawsze. Uśmiechnął się do mnie unosząc kciuk w górę jakby chciał powiedzieć ,, będzie dobrze". Lecz ja wiedziałem, że od tamtego momentu już nigdy nic nie będzie takie samo, wszystko się zmieni. Wjechałem na salę operacyjną, zapaliły się lampy i przełożono mnie na stół. Zobaczyłem uśmiechniętego lekarza pochylającego się nade mną, powiedział do mnie:
- Proszę się nie martwić panie Götze, wszystko będzie dobrze.- Nie bardzo ufałem temu lekarzowi, ale cóż mogłem zrobić. Poczułem jak powieki zaczynają mi ciążyć I już po chwili zapadlem w sen.
_____________________________________________________________
Wiem, że prolog trochę krótki, ale następne rozdzialy będą dłuższe. Zachęcam do komentowania. To bardzo motywuje. ;)
Nie spodziewałam się że to Mario jest w ranny :/ Jestem ciekawa co dalej :D
OdpowiedzUsuń